This transcript was made by speech-recognition software, so names and some words may be misheard. The recording is the original: watch on YouTube.
All right, I'd like to say your name, so you all know each other. Dad? Victor? Patu? Nick? Rachel? Bill? Sweeney? Ja? Juden? Marsha? Rachel? Sabine? Ram? Wszyscy wiecie, o czym tutaj mowa, prawda? Niedualność. Jedno bez drugiego. I nawet nie to, nawet nie tyle. Ludzie słyszą to oświadczenie czy pytanie, kim jestem. I utykają z tym. Całymi latami szukając odpowiedzi na to, kim jestem. Gdyby zapytali siebie, kto zadaje pytanie, jaka byłaby odpowiedź? Ja pytam. Ja zadaję pytanie. To ja, którego szukasz. To ja, które pyta, kim jestem. Ono jest pytaniem. To jest słowo, koncepcja czy też idea. Pytający, kim jestem. I pytanie, kim jestem. Obydwa są koncepcją. Jeśli obydwa są koncepcją, to kto szuka czego?
Nie ma punktu widzenia tutaj, z którego mógłbyś odnieść się do tych myśli. I wielu ludzi, którzy to rozpoznaje, dla nich okres poszukiwania kończy się natychmiast. Nie muszą szukać tego, kim jestem, ponieważ pytający i pytanie niwelują się nawzajem. Zatem spójrz w tym kierunku. Zrozum, że nie musisz uważać, że potrzebujesz zrozumieć to czy tamto. To są wszystko koncepcje, idee. Ja szukam tego czy tamtego. Ja muszę to zrozumieć. Ja potrzebuję wiedzieć. Potrzebuję wykonać tę praktykę. Wszystko jest tym podstawowym byciem, poczuciem obecności, które jest tłumaczone na myśl, ja jestem. Ale to poczucie obecności nie jest tą myślą. Ono nigdy nie może być myślą. To poczucie obecności jest z tobą właśnie teraz.
Jeśli słuchasz teraz tego, to pewnie nawet nie zauważyłeś tego poczucia obecności. Ale nie oddaliłeś się od tego. To jest to samo, jak gdybym zapytał cię teraz, czy jesteś nieświadom w tym momencie. Myślimy, że ta świadomość obecności jest czymś, co możemy zdobyć czy zyskać, ale czy ktoś jest nieświadom właśnie teraz? I znowu, zobacz, nie powiesz, nie jestem nieświadom. Zatem, jeśli nie jesteś nieświadom, to musisz być już świadom w tym momencie. I tą etykietkę, którą temu doczepiasz, czy możesz jej nadać jakąś nazwę czy formę? Jakikolwiek wzorzec? Nie możesz. Czy jest niskie, czy jest wysokie, czy jest wąskie? To po prostu kolejna etykietka. To ja jestem, poczucie obecności.
Próbujemy odnosić to do konceptualnego obrazu, czy wzorca, do którego się odnosimy. Zatem, kiedy mówią nam, że wszystko jest tym. Szekspir powiedział ci, że nic nie jest dobre czy złe, dopóki o tym nie myślisz. To możesz zauważyć, że jedyny problem, jaki kiedykolwiek mamy, to myślenie. Ale myślenie nie musi być problemem. To jest bardzo użyteczne narzędzie. Ale to jest wibracja energii. Zobacz. Zobacz sam. Myśl jest wibracją. A wibracja jest ruchem energii. Będąc wibracją, ma punkty ekstremalne na obu końcach. Te ograniczenia to słowa, których się nauczyliśmy lub które zdobyliśmy. Spójrz na umysł i zobacz, jak on działa. Wszystko jest dobre albo złe. Dobre, złe to te ograniczenia. I co by się stało, gdybyś nie myślał w ten sposób, że coś jest dobre albo złe?
Gdzie to by się zatrzymało? Szczęśliwy, smutny, przyjemny, nieprzyjemny. Ograniczenia, które nałożyliśmy na to, to wszystko słowa, których nauczyliśmy się lub pozbieraliśmy po drodze. Nie przyszedłeś na świat z żadnymi słowami. Nauczyliśmy się lub pozbieraliśmy po drodze. A słowo nie jest tą rzeczą. Weźmy na przykład słowo woda. Czy możesz się go napić? Czy możesz coś w nim umyć albo popływać? Nie możesz niczego zrobić z tym słowem. Czy słowo ogień poparzy ci usta? Słowo nie jest tą rzeczą. Jest tylko etykietką. To samo z tym słowem ja, czy też mnie. Czy to jest to, czym tak naprawdę jesteś? Ja albo mnie? Odpuszczasz to słowo, puszczasz je, kiedy idziesz w nocy spać.
Nie ma ja albo mnie. Gdybyś tym był, to nie chciałbyś spuścić tego z oczu, prawda? Jednak puszczasz je również w ciągu dnia. Wielokrotnie nie myślisz ja, czy mnie, kiedy umysł jest czymś zajęty. Ale nawykowo wierzymy, że ja, czy mnie ma jakąś rzeczywistość. I zaczęliśmy się do tego odnosić. Odnoszenie się do tego. Wszelkie odnoszenie się to dwoistość. Odnoszenie się do. Zauważ, że myślenie ma miejsce i ono zawsze wydarza się w sposób dwoisty. I nie oznacza to, że mówimy, że masz porzucić myśli i przestać myśleć. Nie o to chodzi. Możesz zastopować, spauzować myśl na moment i zauważyć, że całe życie, funkcjonowanie dzieje się nawet przed pojawieniem się myśli.
Nie musisz pozbywać się myślenia. Myślenie może być bardzo użyteczne. Zauważenie sposób, w jaki ono funkcjonuje, że zawsze funkcjonuje w powiązanej parze przeciwieństw. Wiesz, że problemy mogą się pojawić jako para przeciwieństw. Ale wiedząc, że to jedna esencja, istota, nie będziesz się tym przejmował. Kiedy mówi się, że jest to jedna istota czy esencja pojawiająca się jako wszystko, nie ma tu rozdwojenia dualizmu. Nie ma żadnego kija, który miałby tylko jeden koniec. Każdy kij ma dwa końce. I jeden koniec kija może być ostry, a drugi łagodny. I nie chcemy tego ostrego. Chcemy tylko to, co dobre, nie chcemy tego, co złe. Dlatego spójrz na naturę i zobacz sam. Natura jest wibrującym wzorcem energii, takim samym jak wszystko inne.
Wibruje dualistycznie i nie mogłaby zaistnieć żadna manifestacja, gdyby nie wibrowała dualistycznie. Czy mógłby zaistnieć dzień, gdyby nie było nocy? Albo światło bez ciemności, zima bez lata, ruch bez ruchu? To wszystko jest wibracja. I co zrobiliśmy teraz? Przyczepiliśmy etykietki. Dzień, noc, zima, lato, zimno, ciepło, dobre, zły. Ale czy natura wie cokolwiek na temat lata czy zimy, dnia czy nocy? Nie. Funkcjonowanie ma miejsce. I znowu, widzicie, że to nie jest kij o jednym końcu. To są dwa końce tego samego kija. Różne aspekty, ale wciąż ta sama esencja, istota. Hej, jak masz na imię? Ilka. Skąd jesteś? Z Niemiec. Wracam właśnie z Indii, z ashramu Ramana Maharshi. Usiądź.
Skąd o tym słyszałaś? Gdzie o tym słyszałaś? Poszłam do sklepu i był tam człowiek, który przykuł moją uwagę i pomyślałam, że on powinien się udać do ashramu Ramana Maharshi. Tymczasem on powiedział mi o tobie. I po chwili zapytał, czy znam tą osobę, podał mi twoje imię i wybrałam się. Przyjechałam tutaj, żeby odwiedzić moją rodzinę i wzięłam od nich rower i przyjechałam z Fitstroy. Przyjechałam na rowerze z Fitstroy, dlatego nie dotarłam na czas. Po prostu chciałam zobaczyć tego człowieka. Chciałam zobaczyć tego człowieka. Nie zajmuj się tym człowiekiem. On jest niczym. Nie chodzi o tego człowieka. Tu chodzi o przekaz. Ludzie mają tendencję do tego, by przywiązywać się i wychwalać tego, który niesie przekaz.
I gubią wtedy przekaz. Przyjmij przekaz i zrozum, że ta wiadomość, ten przekaz mówi, że ty jesteś tym, na co wskazujemy. I wciąż nic nie możesz poradzić na to, że ta istota, esencja życia cię kocha. Przykro mi, nic na to nie poradzisz. Ona kocha przekaz, ale przekazującego też. Tak, to prawda. Ja zawsze czułam tę obecność Ramany w ashramie. Zawsze czułam jego przepełnioną współczuciem obecność. Pomagającą mi. Ona ma rację. Zobacz, znowu esencja istota. Ramany. Oh, I don't know. Ale esencja, istota, ta sama, która kształtuje wzorzec i formę Ciebie, to wciąż ta sama istota, esencja. Zatem jedna esencja tworzy wzorce, formy i kształty wszystkiego. Tak, to samo. Rozpoznaj, że ta istota, ta esencja jest właśnie tutaj, gdzie teraz jesteś.
Oddycha tobą. Może i ona tu jest, ale... Ale siedząc tutaj, chciałabym to raczej ukryć. Ukryć się. O, to chciałoby się ukryć. Nie, to nie chcę się ukryć. Ale zostało zasłonięte koncepcjami i myślami. Czy jesteś nieświadoma w tej chwili? Jestem świadoma tego, że się pocę. Jestem świadoma... Zatem jesteś świadoma. Czy musiałaś tego szukać? Nie musiałaś mówić, że potrzebuję odnaleźć świadomość. Wystarczyło, że rozpoznałaś, że jesteś teraz świadoma. Nie jestem nieświadoma, a zatem jestem świadoma. I tak to właśnie nazywają. Podstawowa świadomość to podstawowy stan. Ten świat i wszystko inne się pojawia na tej świadomości. Cokolwiek mogłoby się pojawić bez tego? Ani Ramana, ani nikt inny. Nie mógłby zaistnieć, nie będąc na tej świadomości.
Jeśli zadasz sobie pytanie, co jest nie tak w tej chwili i zatrzymasz, spauzujesz na chwilę myśl, to co możesz powiedzieć bez myśli? Nie możesz powiedzieć zupełnie niczego bez myśli. Ale czy zniknęłaś bez myśli? Czy przestałaś oddychać? Czy twoje serce przestało być? Włosy i paznokcie, wszystkie te rzeczy działy się dalej, kiedy zatrzymała się myśl. I dlatego możesz rozpoznać, że jesteś przed myślą w tym momencie. Mówimy o byciu przed umysłem i to jest ten moment, w którym jesteś, istniejesz bez myślenia o tym. Zatem następna myśl może się pojawić tylko na tym, co było już tutaj, zanim pojawiła się myśl. To jest ty, czysty wzorzec świadomości. Nie mogłabyś myśleć o Ramanie, o mnie, czy zupełnie o niczym, gdyby nie ta bazowa, podstawowa świadomość.
I nie jest to czymś, co mogłabyś uchwycić za pomocą myśli. Nie rzecz, nic. Kiedy ludzie mówią nic, myślą, że chodzi o pustą przestrzeń czy próżnię, ale nic oznacza nie rzecz. Wszystkie rzeczy mają kształt, formę i wzorzec. Cała manifestacja złożona jest z rzeczy. Ale to wszystko pojawia się z nieza manifestowanego. Tak. Przestrzeń jest pustką. Przestrzeń jest pustką. I przestrzeń jest pełna rzeczy. A jednak, czy coś może przyjść z niczego? Nie. Zatem wszystkie te rzeczy, włączywszy ciebie, mnie i całą resztę, są niczym, przejawiającym się jako coś. Co to jest? Nie tak szybko. Muszę to złapać. W rodzinie zawsze mówimy po niemiecku i angielski nie jest taki łatwy.
Nie jestem taka szybka, żeby to złapać. Czy możesz powtórzyć te ostatnie zdanie? To wszystko nie rzecz, ponieważ coś nie może powstać z niczego. Mimo tego, że pojawia się, czy wydaje się być czymś, to tylko sposób, w jaki się to pojawia. To nie jest jego rzeczywistość. Ponieważ jego rzeczywistość to nic, nie rzecz. W tej przestrzeni buddyści nazywają to poznającą pustką. I nie chodzi o to, że to my poznajemy pustkę, ale pustka dokonuje poznania. I jest przepełniona inteligencją, która poznaje, czy też zna, wie. I wszystkie te wzorce, kształty i formy są pustką, wskazując, że formy nie mogą być niczym innym niż pustka. I bierzesz siebie za coś specjalnego.
Wszyscy uważamy, że jesteśmy czymś. Ale nie jesteśmy. Chociaż ciągle wydaje się, że tak. To jeśli znasz prawdę o tym, to czy utkniesz w jakimkolwiek przekonaniu, czy wierzeniu, że jesteś oddzielną jednostką? Czy osobą, która musi zrobić to, czy tamto? Uświadom sobie to samo, co sprowadziło Cię do istnienia. Ta sama istota, esencja. Żyje Tobą. Wyraża się poprzez Ciebie. Kształtuje, formułuje wzorzec Ciebie. Właśnie teraz. Jesteś tym. To jest mahaweke. Czyli ja jestem tym. I Ty jesteś tym. I jesteś tym. Zabierz to ze sobą. Bez umysłu jestem. A Twój umysł też tym jest. Wszystko jest jednym, tylko pojawia się w postaci form. Jeśli myślisz, że jesteś umysłem, pokaż mi swój umysł.
Możesz pokazać mi coś, co nazywasz umysłem? Mówisz mój umysł. Pokaż mi swój umysł, którym myślisz, że jesteś. Nie ma tutaj niczego solidnego, czy posiadającego substancję. To tylko koncepcja. Myśl. A czy Ty nie jesteś czymś troszkę więcej niż koncepcją? Tak, jesteśmy. Jesteś tą esencją życia, która ożywia to ciało i pozwala, żeby formowały się w nim koncepcje. To czemu tutaj jesteśmy, skoro jesteśmy pustką i nie mamy tutaj niczego do szukania? Po co tu jesteśmy? Oto moje pytanie. Przyszłaś tutaj po to, żeby się dowiedzieć, odnaleźć, że jesteś niczym, czy nie. Kiedy się o tym przekonasz, to możesz się wyluzować i pozwolić, by życie wydarzało się. Powiem Ci, moje najgłębsze pytania to jedno, to poruszanie się pomiędzy sprzecznościami.
A drugie, jestem tutaj po to, by czegoś dokonać. To ciało jest tutaj, na Ziemi, po to, by czegoś doświadczać z umysłem. To, co robimy z Ziemią, to, co robimy na Ziemi. Wiesz, to jest różne we mnie. Jest we mnie ta sprzeczność. Potrzebuję czemuś pomóc, coś zrobić. Albo powinnam być cicho i nic nie robić i pozwolić, by wszystko się działo, tak jak się zdarzyło. I zawsze jest we mnie ta sprzeczność i jaka jest moja część, co powinnam zrobić. Kiedy się zaczęłaś? Powróć do tego, kiedy się zaczęłaś. Kiedy pojawiłaś się na świecie? Kiedy się zaczęłaś? Drugiego, drugiego, 1960. A zatem wierzysz, że się urodziłaś? Tak. Ale nie pamiętasz swojego momentu urodzenia?
Czy pamiętasz? Nie. Może jakaś część mnie pamięta, nie jestem pewna. Ale nie moja świadomość. Myślisz, że zaczęłaś się w momencie urodzenia? Nie. Nie, nie zaczęłaś się w chwili urodzenia. Istniałaś już wcześniej. Możemy cofnąć się tak daleko, jak twój ojciec i matka. Ta energia życiowa, która formowała i kształtowała twojego ojca, pozwoliłaby drobna mikroskopijna cząsteczka. Plemnik utworzyło się w tej formie. Nie możesz jej nawet zobaczyć gołym okiem. Ta sama esencja życia w twojej matce, pozwoliłaby inna mikroskopijna cząsteczka, nazwana jajeczkiem, wytworzyła się w jej ciele. I to jajeczko było przepełnione inteligencją, przesycone nią. I nie była ona doczepiona do niczego, tak jak my myślimy, że jesteśmy doczepieni do głowy, albo coś w tym stylu.
Ona przepełniała każdą cząsteczkę. I ta cząsteczka wiedziała, co robić. Wiedziała, że powinna się doczepić do ścianki macicy. I plemnik wiedział, co zrobić. Był przesycony inteligencją, ponieważ popłynął do jajeczka. Miał zdolność pływania. I wiedział, dokąd płynąć. I spenetrował jego ścianki. I kiedy te dwa połączyły się razem, komórka zaczęła się dzielić, a potem dzielić się znowu. I jaki miałaś w tym udział? Co wtedy robiłaś? Jako jednostka, którą wierzysz, że jesteś? Co robiłaś w tym temacie wtedy? Czy powiedziałaś, o, wyrosnę teraz rękę, albo ramię, albo mózg, albo oczy? Nie miałaś z tym nic wspólnego. Jako jednostka, nie mogłaś zrobić niczego. Inteligencja spontanicznie zrobiła to wszystko. Tak. Skąd ta idea, czy punkt widzenia, że Ty, sprawca, osoba, jeśli nie miałaś nic wspólnego ze wzrostem tego ciała?
Matryca, która była zaklęta w tych dwóch, łączących się w jedno, ten wzorzec utworzył i uformułował Ciebie. To jak myślisz, gdzie Ty pojawiłaś się w tym obrazie? Małe dzieci dostają tą informację, że To nie jest nikt. Mój wnuk miał to, kiedy miał około półtora roku. Mówił o sobie dżenti, dżenti. Tak, dokładnie. Dzieci są bardzo blisko zrozumienia tego. A wtedy zostają uwarunkowane rodzice, szkoły, społeczeństwo. I to wydaje się zostać zasłonięte. Zatem w tym wieku nic jeszcze o tym nie wiedziałaś, ale zaczęliśmy uczyć się słów. Ludzkie istoty mają zdolność rozumowania. Jest to zdolność, którą ludzkie istoty mają. Inne zwierzęta, jak ptaki czy insekty, nie mają tej określonej zdolności, ale mają inne zdolności.
Ptaki mają zdolność widzenia lepszą niż twoja, zdolność latania. My nie mamy tych naturalnych zdolności, ale poprzez zdolność rozumowania, jeśli nasze oczy słabną, to nauczyliśmy się budować okulary, soczewki albo lorynetki czy teleskopy. I nauczyliśmy się budować samoloty, żeby latać. Pies ma zdolność węchu. Węch psa jest znacznie lepszy niż mój czy twój. Tygrysy i inne tego typu zwierzęta, leopardy, mają cętki i paski na swoich futrach. Myślisz, że zdecydowały się, by to zrobić? I jestem małym tygryskiem. Jeśli wyrosnę paski na moim futrze, to będę miał lepszy kamuflaż i będę lepszym drapieżnikiem. Ale one nic o tym nie wiedzą. To, co im to daje, to ta wrodzona inteligencja, która żyje tobą i oddycha tobą.
Tak samo jak wszystkim innym na tej planecie. I robi to wszystko. Bije twoim sercem, wyrasta twoje włosy i paznokcie. Czy robisz coś, masz z tym coś wspólnego? Czy twoje płuca mówią, że muszę wziąć kolejny oddech, muszę wziąć kolejny oddech? Muszę skurczyć i rozszerzyć moje serce? Nie musisz myśleć o tych rzeczach. Muszę przetrawić moje jedzenie? Zatem ta istota życia żyje i wyraża się poprzez ciebie, formułując kształty i wzorzec ciebie, jako ty. A wtedy myśl ja przychodzi na to wszystko. I myślisz, ja to wszystko robię. Ja robię tamto. A ja to ego, centrum jaźni. Punkt odniesienia. Tak, to prawda. Ale w tym świecie, tutaj, w tym stanie umysłu żyjemy.
Czy możemy naprawdę żyć i istnieć bez ego? Czy możesz mi to obiecać? Tak, mówię ci, że ego to fikcja. Nie ma takiej rzeczy jak ego. To jest konceptualny obraz, który przyjęliśmy na siebie. Nie ma on żadnej mocy. I możemy się o tym przekonać, zbadać i zobaczyć, że to tylko obraz. Ego stało się punktem odniesienia. Centrum jaźni, centrum mnie stało się punktem odniesienia. I wszystko odnosimy do tego ego. Wszystko staje się relatywne w stosunku do ego. A relatywność, relacja to dualizm, dwoistość. Nie ma żadnej dwoistości w niedualności. Żadnej. Przyjęliśmy pogląd, że ono jest. I stąd uformowało się ego. Ale to jest kolektywny koncept. W tym miejscu, gdzie żyjemy, czy w Australii, czy w Niemczech.
I jest to powszechne wierzenie. To nie tylko mój koncept. Każdy się odnosi do tego. I mówi, że tego potrzebujesz. Tak, dokładnie tak jest. Dlatego mówimy, wyrzuć ten śmietnik. To jest to, co Ramana zrobił. I co to jest pułapka? To coś jak klatka. I to jest to właśnie, na co wskazujemy. Wyjdź z tej pułapki. Klatka. Ludzie tacy, jak Ramana, czy Nisargadatta, wydostali się z tej pułapki. I to jest to, na co oni wskazują. Mówią, że możesz zrobić to samo. Ale my tego nie widzimy. Myślimy, że jak będziemy się przed nimi kłaniać, będziemy się do nich modlić i powtarzać jakąś mantrę, to oni przyjdą i nam coś dadzą.
To jest totalna bzdura. Musisz zrobić to samo. To jest to, co oni zrobili. I to jest to, co ty musisz zrobić. Spójrz w tą stronę, w którą wskazuję. I będziesz wolna. I zobacz sama. I będziesz wolna od tego ego. To jest również sprzeczność we mnie. Żyję tutaj, w tym społeczeństwie. Wykonuję tę pracę. Zajmuję się edukacją ludzi. I to wszystko oparte jest o koncepcję ego. Całe społeczeństwo jest oparte o ten koncept ego. Czyli jak mam żyć? Nie mogę siedzieć głodna na ulicy i mówić, że to tylko koncepcje. To jest naprawdę sprzeczność we mnie. A co mówią ci buddyści tybetańscy? Nazywają to wielką doskonałością. I dają ci to w jednym zdaniu.
Mówią, wielka doskonałość to niekonceptualna świadomość. Porzuć wszelkie swoje koncepcje. I zobacz, czy znikniesz bez myśli. Zadaj sobie pytanie, co jest nie tak z tą chwilą, kiedy o tym nie myślę. I zauważysz, że jesteś przed wszelkimi koncepcjami. I wszelka sprzeczność zniknie. Ja rezonuję z tym w pewnym stopniu. Ponieważ z mojego doświadczenia wydaje się, że ludzie, którzy mają silne ego, dokonali wielkich rzeczy w świecie. Ludzie z wielkim ego stworzyli wielkie rzeczy. Myślisz, że dokonali tego za pomocą ego? Potrzebowali posiadania dobrego, silnego poczucia siebie. Musieli wierzyć, że są zdolni, by to osiągnąć. Czyli mieli ten koncept doczepiony do poczucia bycia. Rejcio, czy oni mogli unieść palec, albo przekręcić śrubkę, czy poruszyć się, czy mieć jakąkolwiek myśl bez tej esencji życiowej?
Czyli kto i co to osiągnęło? Ego, myśl, czy ta esencja życiowa, energia interne? Obie wspólnie. I teraz moje pytanie jest, czy te wszelkie dokonania byłyby możliwe bez ego? Bez żadnego ja, bez żadnej identyfikacji, utożsamienia? Że się po prostu wydarzyły? Tak. Ludzie, którzy wierzą w ego, myślą, że to oni to robią, ale oni tego nie robią. Ego to zupełna fikcja. Nie ma żadnej substancji ani niezależnej natury. Czyli wszystko się po prostu toczy w swoim własnym rytmie. Po prostu się toczy. To wszystko jest spontaniczne, z chwili na chwilę. Zatem wydaje mi się, że jeśli jest ta energia, która ciągle tworzy i płynie sama z siebie, nie mogę uwierzyć, że ona naprawdę chce, czy jest odpowiedzialna za całą masę tych strasznych, bolesnych rzeczy, które się tutaj dzieją.
O co tutaj chodzi? Jak? Dlaczego? Z jakiego punktu widzenia jest to oceniane jako dobre albo złe? Ja. Mnie. Kiedy ludzie cierpią dookoła świata? Naprawdę cierpią? To zaczekaj. Ciężko to ogarnąć. Całe cierpienie bierze się z odnoszenia się do tego ego, w które wierzymy. To tylko ja mogę być niespokojny. Tylko ja mogę być przerażony. Tylko ja pełne pogardy do siebie, depresji, nieszczęśliwe. Ja jest powodem wszelkiego mojego psychologicznego cierpienia. Wszystko to są skutki, przyczyny mnie, ja. To jest właśnie to, czym jest karma. Przyczyny i skutki. A co się stanie, kiedy zbadam? I zadaj sobie proste pytanie, czy może istnieć skutek bez przyczyny? Nie może. Spójrz na ja, czy mnie i zobacz, czy taka rzecz istnieje.
I czy ma jakąkolwiek substancję, czy też niezależną naturę. Prosimy, aby spojrzeć w tym kierunku i zobaczyć, czy każdy widzi właśnie teraz? Czy każdy słyszy w tej chwili? Mogę to zrobić. Tylu ludzi nie wie o tym i nie może tego zrobić. I nie robi tego. Co mogę w takim razie zrobić, żeby... To jest może głupie pytanie. Zadaj sobie pytanie, co jest nie tak z tą chwilą, kiedy o tym nie myślisz. Spauzuj myśl i zobacz, co możesz powiedzieć bez myśli. Nie możesz powiedzieć niczego bez myśli. Ale czy przestałaś oddychać? Czy twoje serce przestało bić? Czy twoje włosy i paznokcie przestały rosnąć? Czy jedzenie przestało być trawione? Czy komórki przestały się wymieniać w ciele?
Wszystkie te funkcje dzieją się nadal, ale myśl się zatrzymała. Zatem w tej chwili jesteś przed myślą, przed umysłem. I następna myśl pojawi się na tym, co było tutaj, kiedy myśl była zatrzymana. To nie rzecz, nic, czysta świadomość. Nie żadna wymyślona jednostka złożona z myśli, ani w tym stylu. Zatem nie ma niczego, co można świadomie zrobić. Zorganizować, pomóc, połączyć razem. Ta sama rzecz, która oddycha tobą, wskaże ci, jakie będzie twoje następne działanie. Ale mi się wydaje, że to, na co Bob wskazuje, to ważność przekazu. Więc może ten przekaz to jest to, co jest wymagane w tym świecie. Ciągłe powtarzanie tego przekazu, tej wiadomości. O tym, kim jesteśmy i jaka jest nasza prawdziwa natura.
I to ostatecznie poprowadzi nas do pokoju na świecie. I porzuceniu wszelkiego utożsamienia z ego. O co chodzi z tą bzdurą na temat pokoju na świecie? Wszyscy ci święci, mędrcy i oświeceni robili już tyle. I czy jest jakiś pokój? Natura umysłu to vibrowanie. Dzień dobry!